No więc tak sobie myślę "wypadałoby tutaj coś napisać", bo ostatnio jakieś takie posuchy są...
A więc, bo u nas jest taaaaaki fajny park, i w tym faaaajnym parku normalnie to są drzewa, nie? No i raz tak idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, idziemy, no i idziemy i ja tak patrzę i patrzę i widzę wiewiórkę normalnie! A później widzę drugą! I trzecią! I ona tak w trawie kicała!
>>zaleciało Mihauem<<
>dopisek do

faktycznie to pieprzenie znajome jakieś, hmmm...<
Kontynuując, wcale nie o tym chciałem mówić, ale cóż... temat parku, jakoś tak się samo wywiązało.
Więc siedzieliśmy sobie zwartą grupką w parku na takiej magicznej, zaklętej ławeczce. Siedzieliśmy i siedzieliśmy, ja w tym czasie próbowałem połknąć nakrętkę po soku, cóż była za duża i się nie udało...
No więc siedzimy, siedzimy i nagle taka starsza pani do nas podchodzi, patrzy na mnie szeroko rozwartymi oczami, jawne wzburzenie odmalowuje się na jej twarzy. Otwiera usta i zaczyna się monolog: "Panowie, bo was już można nazwać >

anowie<, ale wiecie, no... Bo teraz starszych ludzi to się w ogóle nie szanuje, nie? No i to tacy mali i duzi ludzie i ci duzi ludzie, myślą sobie prosty lud< uhahah...! Przeczytajcie sobie Biblię, św. Mateusz Kazanie Na Górze..."
Ale o co chodzi? O.o'
No nie wiem, cały czas próbowałem nie wybuchnąć jej śmiechem w twarz, tak wiem, że to nieuprzejme i w ogóle, ale cała sytuacja była bardzo absurdalna i ogólnie... dziwna. Zagadano akurat do nas, jakbyśmy się jakoś szczególnie wyróżniali...
No i jednak mi nie wyszło, zacząłem się śmiać, jednak najgrzeczniejsze dziecię z nas zatkało mi usta ręką i prawie udusiło.. Cóż, odwdzięczyłem się XP Zgadnijcie jak.
Później spacerek i ponownie wracamy do parku, siadając na tej samej ławce.. I uwaga, starszy pan idzie, pcha wózek z gałązkami, patrzy na nas, patrzy, zerka... i: "ale chłopacy, pożyczcie papierosa".
Nastę

uje konsternacja "ale my nie mamy papierosów".
I mina starszego pana "No co wy?! Jak można nie mieć przy sobie fajek?!"
Nie mam pojęcia, czy jakoś zwracamy szczególnie na siebie uwagę, czy co... Albo jesteśmy z sekty? XD
A skoro już jesteśmy przy zwracaniu uwagi, to jest takie dziwne, nie? Stoi sobie człowiek grzecznie na przystanku, słucha muzyki i wygląda normalnie, a ludzie się gapią. Ba! odwracają nawet głowy, żeby lepiej się przyjrzeć! Nawet się nie kryją, oto jest kultura na wysokim poziomie, doprawdy! >mówi ten, co śmiał się kobiecie w twarz<
No a jak idzie się grupką, to nikt się nie patrzy...
Paradoksalne.
No i jeszcze do śmiania się z kogoś...
Siedzimy na ławeczce, zgadnijcie której? XD Przed nami trzech chłopaków-robotników, zasuwa z łopatą. Inteligencja Morowego: "ale pacz, moorda, ten po lewej wygląda jak Ronaldo".
Kolesie przechodzą obok nas, a ja "hyhyhyhyhhhh yhhhh...!!!", później nas ładnie objechano, no ale ja mam trudności niestety z powstrzymywaniem śmiechu, jak tego próbuję to się bardziej ślinię XP
Dialog dnia:
Morowy,odbierając telefon, numer nieznany: Słucham, tu Archanioł Rafael...
Głos z komórki: Yyyy... Tu mama Hortensa, jest gdzieś tam może?
Albo:
Pytanie przyjaciół przez telefon, ustawione na głośnomówiący: No i co tam u was?
Konsternacja ogólna.
Ja spanikowany podskakuje i w końcu wybucham i drę się do telefonu:
- Yy..! Yyyy! U NAS WSZYSTKO DOBRZE! A MISIEK JUŻ POSZEDŁ!"
Nie ma jak pierwsze, co wpadnie do musku...
Ych... a tak w zasadzie to tęsknię za moją miłością, który aktualnie jest nieobecny... >depression<
Z innej beczki, prawda że mundury są pociągające? >ależ to męsko zabrzmiało<
Devious Comments
8 Scraps [browse]
642 Deviation Comments
69 Deviant Comments
1,515 Pageviews
I znowu fajna cyfra xD
7 Scraps [browse]
500 Deviation Comments
62 Deviant Comments
1,300 Pageviews
jak równo XD
Miałeś chyba z dwa razy, poproś siostrę to ci da.
6 Scraps [browse]
206 Deviation Comments
49 Deviant Comments
1,000 Pageviews
Kiriban!
Taa, uważaj lepiej, bo mam zamiar jeszcze cię skopać! Uhahha, to będzie bolesne, no normalnie jak w sali tortur! Będę rozrywać twoje nędzne ciałko, patrzeć jak tryska z ciebie jucha....
Taa, z Morowym się nie zaczynaa!
<łączy się w traumie na dentystę> tak się dzisiaj zaśliniłem, że już nigdy w życiu tam nie pójdę. I ta kobieta palnęła mi jeszcze wykład o tym, że muszę coś z pryszczami zrobić... <zażenowanie>
Na devku jestem już od ponad roku, ale dziękuję za ciepłe powitanie x]
--
"It's better to be hated for what you are, than to be loved for what, you're not" Kurt Cobain
"Na sznurku nikt nie trzyma mnie", teraz cały czas mi to po głowie lata... xD Mój cudny fałsz... oł je.
I've got no strings
To hold me down
To make me fret, or make me frown
I had strings
But now I'm free
There are no strings on me!
Hi-ho the me-ri-o
That's the only way to go
I want the world to know
Nothing ever worries me!
Ta-daaam!
Oryginał z "Pinokio" xD
Previous Page123 Next Page